Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2013

Tarta z rabarbarem

To wydanie tarty z rabarbarem jest kolejnym, które lubię, pomimo tego iż nie jestem wielką fanką rabarbaru. Być może dlatego, że też jest z pianką z białek tworzącą przyjemna delikatną i zarazem słodką warstwę na owocach. Choć ten rodzaj kruchego ciasta nie należy do najłatwiejszych, ale nie zawsze trzeba iść na skróty.





sobota, 25 maja 2013

Beza, mascarpone i rabarbar

Jak już pisałam nie jestem wielką fanka rabarbaru. nie rozumiem zachwytów nad tą rośliną, ale w połączeniu ze słodką bezą i serkiem mascarpone zystkała moje uznanie. W tej formie choć bardzo sycącej (i niestety kalorycznej, dlaczego tak musi być, że to co dobre niekoniecznie jest dla nas dobre), mogła bym jeść codziennie. 
Dlatego, jeśli Wasze mamy lubią słodkości i nie liczą kalorii (nie można się narażać) polecam ten deser.
Na żywo zdecydowanie lepiej wygląda, albo fotografowi brakuje umiejętności, albo może porostu jest niefotogeniczny.

sobota, 18 maja 2013

Drożdżówka z rabarbarem

Nigdy nie byłam wielką zwolenniczką rabarbaru. Do dnia dzisiejszego nie bardzo rozumiem zachwyty nad tą rośliną, która wbrew pozorom (przyrządza się z niej ciasta, soki i nalewki) jest warzywem, dość prostym w uprawie. Ale za to bardzo lubię piec ciasta,  a moi domownicy lubią rabarbar, więc korzystam z okazji i piekę jak szalona. Najczęściej piekę ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką, na świeże, jeszcze ciepłe ciasto, ze słodką skorupką  nawet ja się skuszę.  Najbardziej lubię takie na grubym puszystym cieście, prawdziwe wiejskie ciasto.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...